Początki osadnictwa w Beskidzie Śląskim

Zanim zapoznamy się z przebiegiem osadnictwa, omówimy zwięźle polityczne losy Śląska Cieszyńskiego. W zaraniu państwowości polskiej obszar ten jest jego częścią, należy również do państwa Bolesława Chrobrego, a więc w XI w. a później przez cały XII w. Okres rozdrobnienia feudalnego, przypadający na XIII w. dzieli Śląsk na dzielnicę Wrocławską, Legnicką, Głogowską i Raciborsko-Opolską, w obrębie której znalazł się obszar Śląska Cieszyńskiego, łącznie z księstwem oświęcimsko-zatorskim, a więc także Żywiecczyzną. Królestwo Kazimierza Wielkiego zabiegało o odzyskanie tych terenów, które jak księstwo cieszyńskie wraz z Zatorskim i oświęcimskim stało się lennem królestwa czeskiego. Część ich tj księstwo oświęcimskie i Zatorskie w XV w. drogą kupna wraca do Polski i już przy niej pozostaje, natomiast księstwo cieszyńskie, w którym od Władysława II Wygnańca (XII w.) przewodzi linia Piastów Śląskich, wśród różnych zmiennych kolei losu nadal wchodzi w skład krajów korony czeskiej. Gdy po bitwie pod Mohaczem (1526 r.) na Ludwiku wygasła rodzina Jagiellonów na tronie czeskim, na mocy małżeństwa Ferdynanda I z siostrą Ludwika i na mocy układów Maksymiliana I Węgry i Czechy, a wraz z nimi Śląsk znalazł się pod panowaniem Habsburgów, dzieląc w ten sposób swe Josy z losami monarchii. Znalazł się także w wirze sporów religijnych i w zamęcie wojny trzydziestoletniej. Na te czasy nieszczęsnych wojen, zamieszek, przemarszów wojsk, głodów i zarazy, przypada również schyłek linii Piastów. Po śmierci ks Adama Wacława (1617 r.), zmarł wkrótce w 1625 r. bezdzietnie jego syn Fryderyk Wilhelm, kończąc męską linię Piastów Cieszyńskich. Skuteczny proces wybronił dla jego siostry Elżbiety Lukrecji prawo posiadania księstwa cieszyńskiego, ale tylko dożywotnio. Po jej śmierci (1653 r.) księstwo cieszyńskie przeszło w ręce Habsburgów i pozostało w nich do j 1918 r. W XVIII w. Habsburgowie utworzyli „Komorę Cieszyńską” (Erzherzogliche Kammer), stanowiącą olbrzymie latyfundium, obejmujące niemal całe księstwo cieszyńskie, które wraz z całym urzędniczym aparatem stało się narzędziem społecznego i narodowego ucisku ludności góralskiej. Cofnijmy się ponownie w przeszłość i prześledźmy rozwój osadnictwa. Z siedziby kasztelana cieszyńskiego, o którym najstarsza wzmianka datuje się z 1155 r., siedziby znajdującej się na pn. od dzisiejszego Cieszyna, oraz z innych grodzisk, zaczyna już w XIII w. promieniować myśl osadzania ludności najpierw na nizinach i pogórzu, jak np. w Frysztacie, Bielsku, Skoczowie, Goleszowie, Zamarsku, Ogrodzonej, Frydku (dawniej Jamnica), Iskrzyczynie, Grodźcu, Swiętoszówce, Wiśle Polskiej lub Wielkiej w pow. pszczyńskim (nie należy jej mylić z Wisłą w doi. Wisły). Później osadnictwo zaczęło się posuwać na pd. w głąb doi. Olzy i Wisły. Powstaje w XIII—XIV w. Cisownica, Oldrychowice a w XIV w. Bukowiec nad Olzą pod Girową, osada Gródek obok jeszcze starszego grodziska Guty u podnóży Jaworowego, Lipowiec u stóp Lipowskiego Gronia, Wędrynia i Ustroń. Na XVI w. przypada założenie Brennej (1567 r.), Ustronia Górnego, na XVII w. Istebnej, Jaworzynki i Wisły, zaś w XVIII w. Koniakowa. Kolonizacji dokonywali bądź to książęta cieszyńscy, jako właściciele ziemi, bądź za ich przywilejem szlachta. Osadnictwo było popierane, gdyż zwiększało dochody pana. Osadnicy otrzymywali do wykarczowania i zagospodarowania las oznaczony w terenie „zakrzosami”, stąd to w nazwach Beskidu Śląskiego powtarza się ta nazwa tak często, nieraz zniekształcona, jak w przypadku Sakrastki, wprowadzonej przez niemieckich topografów na mapach. Za wieczystą dzierżawę osadnicy płacili czynsze pieniężne i świadczyli w naturze np. kury, jaja, pstrągi, miód oraz inne płody lub przędzę. Osadników i ich obowiązki wobec pana spisywano w tzw. urbarzach, które też dziś są źródłem wielu wiadomości. Osadnicy na ogół traktowani byli lepiej we wsiach książęcych niż w szlacheckich, toteż źródła notują liczne wypadki zbiegostwa ze wsi szlachecki h i to z Polski, z Żywiecczyzny. Zbiegów, którzy osiedlili się. nazywano w Beskidzie Śląskim Polokami lub Żywczakami, a nazwy te przeniosły się nawet na całe osiedla; podobnie jak po żywieckiej stronie niejedno osiedle wiąże się nazwą z przechodzeniem pierwszych osadników (np. osiedle Slęzaki w doi. Bystrej Kamesznickiej u wsch. podnóża Baraniej Góry). Przeł. Jabłonkowska i doi. Olzy — podobnie jak w pomroce dziejów — była w średniowieczu wrotami handlu Śląska z Węgrami, a szlak wzdłuż Olzy długo nosił nazwę „drogi miedzianej” z powodu przewożonej z Węgier miedzi. Handel między Węgrami a Śląskiem, obejmujący ponadto płótno, sukno i broń (strzelby cieszyńskie) kwitł do połowy XVII w., kiedy to utrudniły go cła nałożone przez Habsburgów po zajęciu przez nich Śląska. Poprzez szeroką otwartą Bramę Jabłonkowską przejeżdżały jednak nie tylko karawany handlowe. Gdy część Węgier zajęli Turcy, zawisło nad traktem jabłonkowskim i całym Śląskiem groźne niebezpieczeństwo ich najazdu. Toteż zaczęto pośpiesznie budować szańce, najpierw w 1578 r. pierwszy (tzw. stary szaniec) na zach. od przełęczy, następnie drugi na wsch., a trzeci już w dzisiejszych granicach naszego kraju, na pd. od Jaworzynki (tzw. mały szaniec) i w 1678 r. na stokach Ochodzitej (tzw. woli szaniec), wreszcie w 1683 r. nowy szaniec na Ochodzitej zw. hajduckim. W czasie wojny trzydziestoletniej Przeł. Jabłonkowska stała się ważnym strategicznym punktem, przez nią bowiem mogli wtargnąć na Śląsk wrogowie Habsburgów na Węgrzech i połączyć się z ich wrogami w Niemczech. Toteż wzmaga się troska Habsburgów o budowę umocnień na granicy, zleconą książętom cieszyńskim. Śląsk znalazł się w ogniu walk i w wirze najazdu hr. Mansfclsa. Gdy Wallenstein wygnał go, zjawili się znów na Śląsku Szwedzi w 1645 r. i zajęli nawet Cieszyn. Szańce jabłonkowskie i zasieki w Jaworzynce i na Ochodzitej niszczone i minowane w czasie pogranicznych zamieszek odnowiono gruntownie w obliczu niebezpieczeństwa tureckiego, odpędzonego zwycięstwem pod Wiedniem. Ślady, tych szańców po dziś dzień są widoczne, a z obronnym charakterem okolicy kojarzą się również nazwy połaci leśnych, które celowo nie były wycinane na pd. zboczach przygranicznych, aby mogły tworzyć naturalną, trudną do przebycia przeszkodę. Do pd. zbocza grzbietu okalającego doi. Krężelki (na wsch. od Jaworzynki) przywiązana jest nazwa’,,Trzecia Zapowiedź”. Druga i pierwsza odnosiła się do lasów po obu stronach Przeł. Jabłonkowskiej. Okoliczna ludność dostarczała do szańców straż graniczną, tzw. wybrańców, aby ,,strzec granicznych posterunków i lasów górskich, które służą za przedmurze kraju wobec Węgier” — jak głosiła instrukcja z 1721 r. dla komendanta załogi. W dwadzieścia lat później przewaliła się przez Śląsk Cieszyński wojna z Prusakami, którzy zajęli obszar aż po samą Przeł. Jabłonkowską i zniszczyli tamtejsze umocnienia. Księstwo cieszyńskie było już wówczas mocno uszczuplone, nie należało doń m. in. Bielsko i okolica, które już w XVI w. książę cieszyński odsprzedał Suneghowi. Wojny napoleońskie dały się również we znaki. Pustoszona ziemia cieszyńska nabrzmiewała w czterdziestych latach XIX w. konfliktami społecznymi i dążnościami wolnościowymi. Wniosek o uwłaszczenie chłopów postawiony na sejmie frankfurckim i w parlamencie wiedeńskim postawił właśnie poseł ze Śląska Cieszyńskiego, Kudlich, co jest dowodem stale rosnącej świadomości społecznej ludu śląskiego. Wśród ludu tego działał bojownik Wiosny Ludów Paweł Oszelda. Przeł. Jabłonkowska, również w najnowszych czasach miała odegrać historyczną rolę. Oto mniej znany szczegół z dni poprzedzających wrzesień 1039 r. Już w nocy z 25 na 26 sierpnia 1939 r. silna grupa dywersantów niemieckich pod dowództwem oficera Wehrmachtu opanowała st. kol. Mosty z zamiarem utrzymania tunelu jabłonkowskiego do nadejścia regularnej armii, przewidzianego pierwotnie na 26 sierpnia. Tymczasem saperzy polscy pod osłoną nocy zniszczyli tory kolejowe, co spowodowało, że uruchomiony przez dywersantów pociąg został zablokowany. Wywiązała się walka, po której rozbici dywersanci uciekli w lasy Małego Połomu. Była to pierwsza walka, zanim jeszcze wybuchła wojna i zanim – w dniu 1 września o 6,15 Niemcy obsadzili i Przeł. Jabłonkowską z.wysadzonym w powietrze przez polski | oddział tunelem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *